Kontynuując analizę poczynań doktora Murray z dnia 25 czerwca musimy przedstawić wam dokładny zapis (z wyszczególnieniem godzinowy) nazw i dawek leków, jakie zostały zaaplikowane Michaelowi. Przyznajemy, że lista jest imponująca i trochę zaskakująca. Jesteśmy ciekawe czy w tak krótkim odstępie czasowym, można podawać pacjentowi tyle medykamentów i to pochodzących z jednej rodziny leków - benzodiazepin. Z tego, co udało nam się znaleźć i dowiedzieć wynika, że żadnego z wymienionych niżej leków nie powinno się łączyć z pozostałymi gdyż może to grozić najróżniejszymi niepożądanymi reakcjami takimi jak: paraliż, nadmierna pobudliwość, drgawki itd…Czy doktor Murray nie bał się konsekwencji zaserwowania Jacksonowi takiej mieszanki?!. Najwyraźniej nie….
godzina: 1:30--10 miligramów Diazepamu (Valium)
godzina: 2:00—2 miligramy Lorazepamu
godzina: 3:00--2 miligramy Midazolam
godzina: 5:00—2 miligramy Lorazepamu
godzina: 7:30—2 miligramy Midazolam
godzina: 10:40—25 miligramów Propofolu
Jesteśmy wam jeszcze winne krótki opis leku o nazwie Diazepamu:
Diazepam (Valium):
jest pochodnią 1,4-benzodiazepiny. Jest substancją psychotropową o działaniu zmniejszającym lęk, napięcie i pobudzenie emocjonalne; wykazuje działanie uspakajające; ułatwia zasypianie. Zbyt duże dawki valium lub połączenie valium razem z alkoholem , czy innymi środkami działającymi na układ nerwowy może spowodować nadmierną lub obniżoną pobudliwość . Valium oraz inne szeroko dostępne środki uspokajające są narkotykami i prowadza do uzależnienia ( uzależnienie narkotykowe).
Jakby tego było mało po podaniu tylu silnych leków „wykwalifikowany”, i podobno bardzo dobry kardiolog decyduje się zostawić Michaela samego nie monitorując jego reakcji na podane farmaceutyki. Jak sam twierdził: „udałem się do toalety, Michaela zostawiłem tylko na dwie minuty”. Podczas zeznań przyznał się, że pozostawił go nie jak wcześniej wspominał na 2 minuty a na 20.
Hmm to nie wymaga komentarza, jednak to jeszcze nie jest najgorsze. Około godziny 11.00 Murray jak sam twierdził rozpoczął resuscytację (CPR) , którą przeprowadza UWAGA, na łóżku. Potwierdzenie można znaleźć na nagraniu rozmowy z pogotowiem ratunkowym.
Wydawać by się mogło, że wykwalifikowany lekarz wie, co zrobić z pacjentem, który nie oddycha, tym bardziej, że zdaje sobie sprawę z tego, co jest przyczyną braku oddechu.
Doktor Murray uznał, że zacznie robić CPR (dokładnie opisałyśmy to w pierwszej części posta). Zastanawiacie się, co w tym dziwnego? Otóż sporo. CPR czy inaczej resuscytacja krążeniowo oddechowa, to w skrócie sztuczne oddychanie + masaż serca. Przeprowadza się ją u pacjentów u, których nie wyczuwa się oddechu ani tętna. Michael podobno tylko nie oddychał jego serce pracowało, więc dlaczego zdecydowano się na przeprowadzenie CPR?, w dodatku robiąc to na łóżku tzn miękkim podłożu, co jest totalnie bezmyślne. Każdy, kto ma chociażby minimalne pojęcie o pierwszej pomocy wie, że w wielu przypadkach przeprowadzanie resuscytacji na miękkiej powierzchni może zaszkodzić a nie pomóc. Naprawdę nie trzeba być po medycynie, żeby to wiedzieć.
Kiedy lekarz zauważył, że resuscytacja nie dawała żadnych efektów, postanowił wezwać karetkę. Zanim jednak poprosił bliżej niezidentyfikowanego mężczyznę przebywającego w tym czasie w domu MJ ( przypuszczamy, że mógł to być jeden z ochroniarzy króla popu) o wykonanie telefonu na 112, sam trzykrotnie telefonował, rozmowy te trwały łącznie bagatela 47 minut. Czy to niezastanawiające, że próbując ratować komuś życie wykonuje się jednocześnie inne czynności w tym przypadku prowadzi konwersacje telefoniczne?!.
Strona TMZ poinformowała, że dzwonił on do swojej dziewczyny o godzinie 12:03 i 12:13. Jak zeznała wspomniana kobieta, rozmawiała z doktorem zaledwie 5 min, następnie Murray odrzucił telefon. „Słyszałam jak Conrad zadecydował o rozpoczęciu CPR”
O godzinie 12.21 nieznany mężczyzna dzwoni na 112.
http://www.youtube.com/watch?v=gGMBQuj3Ncw
Posłuchajcie sami, jak bardzo podejrzana jest ta rozmowa. Po pierwsze osoba, która telefonuje na pogotowie nie zależnie, w jakim kraju powinna na wstępie się przedstawić, następnie rzeczowo nakreślić sytuację. Po drugie, dlaczego dyspozytor, wspominając o pomocy przy resuscytacji następnie odkłada słuchawkę?, powinien on poczekać, aż do samego przyjazdu ambulansu. Czy gdyby dzwoniący mężczyzna wspomniał, że nieprzytomnym pacjentem jest Michael Jackson karetka nie pojawiłaby się dużo szybciej?, w końcu to wielki Michael Jackson. Dodatkowo chyba prawie każdy mieszkaniec Los Angeles wie gdzie mieszka Michael, także dyspozytor najprawdopodobniej również. Może stąd jego zdziwienie gdy usłyszał „Carlwood Drive”.
http://www.youtube.com/watch?v=gGMBQuj3Ncw
Posłuchajcie sami, jak bardzo podejrzana jest ta rozmowa. Po pierwsze osoba, która telefonuje na pogotowie nie zależnie, w jakim kraju powinna na wstępie się przedstawić, następnie rzeczowo nakreślić sytuację. Po drugie, dlaczego dyspozytor, wspominając o pomocy przy resuscytacji następnie odkłada słuchawkę?, powinien on poczekać, aż do samego przyjazdu ambulansu. Czy gdyby dzwoniący mężczyzna wspomniał, że nieprzytomnym pacjentem jest Michael Jackson karetka nie pojawiłaby się dużo szybciej?, w końcu to wielki Michael Jackson. Dodatkowo chyba prawie każdy mieszkaniec Los Angeles wie gdzie mieszka Michael, także dyspozytor najprawdopodobniej również. Może stąd jego zdziwienie gdy usłyszał „Carlwood Drive”.
Jest jeszcze jedna ciekawa sprawa w tym telefonie otóż wielu ludzi słuchając nagranie, dwukrotnie wychwycili w tle głos samego Michael Jacksona, który podobno był wtedy nieprzytomny. Nie chcemy nikomu nic sugerować, ale według nas jest to głos Mike’a. Nikt przecież nie ma takiego aksamitnego i specyficznego głosu. Zwróćcie uwagę na: 0:17 – 0:22, 0:38 – 0:40.
Jeśli faktycznie jest to głos Michaela, pojawiają się kolejne pytania, kiedy właściwie powstało to nagranie i czy jest ono oryginalne, oraz to, czemu ujrzało ono światło dzienne?, w przypadku innych sław zapis nagrania nie wyciekł.
O godzinie 12:26 pod rezydencję Michael Jacksona przyjeżdża karetka o 13:14 karetka z Michaelem dociera do szpitala UCLA. Z prostego obliczenia wynika, że od pojawienia się karetki w domu do przyjazdu do szpitala minęło 48 minut. Załóżmy, że karetka jechała około 10 minut (patrząc na odległość domu od szpitala). Wygląda na to, że ekipa ambulansu opuściła posesję około 13:04.
O godzinie 12:26 pod rezydencję Michael Jacksona przyjeżdża karetka o 13:14 karetka z Michaelem dociera do szpitala UCLA. Z prostego obliczenia wynika, że od pojawienia się karetki w domu do przyjazdu do szpitala minęło 48 minut. Załóżmy, że karetka jechała około 10 minut (patrząc na odległość domu od szpitala). Wygląda na to, że ekipa ambulansu opuściła posesję około 13:04.
Co robili sanitariusze w domu przez całe 38 minut????. Dlaczego zwlekali tak długo z przewiezieniem Jacksona do kliniki?. Był przecież poddany resuscytacji i teraz wymagał zaawansowanej opieki medycznej, wydaje nam się, że w takim przypadku liczy się każda sekunda.
Co działo się w tym czasie? Być może nigdy się nie dowiemy, ale najprawdopodobniej z North Carlwood Drive w ciągu tych 38 minut wyjechały dwie karetki. Postaramy się wam to pokazać korzystając z artykułu (udostępnionego nam prze Ulę_Mihalovic). Pierwotnie miałyśmy skorzystać również ze zdjęć jednak zaniechałyśmy tego pomysłu i ograniczyłyśmy się tylko do filmów i tekstu. To powinno zdecydowanie wystarczyć, zdjęcia pochodzą z filmików.
Podzielmy sobie wszystko na części, zacznijmy od istotnych szczegółów z pod posiadłości Jacksona.
Poniżej mapa ulicy, tak dla jasności:
Na początek zastanówmy się, kto tego dnia był pod domem Michaela i widział karetki
Na początek zastanówmy się, kto tego dnia był pod domem Michaela i widział karetki
-TYLKO 3 Fotoreporterów - Chris Weiss, Ben Evenstad i Alfred Ibanez.
Mieli oni za zadanie robić tego dnia zdjęcia pod domem MJ’a. Wszyscy oni pracują dla agencji fotograficznej NPG. (jest to agencja współpracująca z Michaelem od około 10 lat, a jej szefem jest Ben Evenstad, czyli dobry znajomy Mike’a) Przypadek? Tu nie ma przypadków o tym wszyscy wiemy doskonale.
Ben Evenstad
Chris Weiss
(młoda i twórcza ekipa.....)
- następnym punktem jest kobieta w czerwonym samochodzie, oraz 2 autobusy z turystami (na tej stronie możecie zobaczyć rozkład jazdy busów z dnia 25.06 www.starlinetours.com)Bardzo ważnym elementem, który był powodem wielu dyskusji jest wóz strażacki (E71), który był wezwany do ugaszenia rzekomego małego pożaru u sąsiada Michaela. Hmm dobrze, tylko dlaczego wóz był pusty i stał na ulicy, na której mieszka tylko Michael (Carolwood 100) a nie u sąsiada, do którego owa straż pożarna była wezwana??
Odpowiedź jest prosta – wszystko została tak przygotowane aby można było udowodnić, że zdjęcia były robione właśnie tego dnia.
Teraz zastanówmy się, co po kolei działo się przed domem
1. Przyjazd wozu strażackiego E71 - jeszcze przed samym wezwaniem karetki
2. O godzinie 12:26 przyjazd karetki pogotowia co Alfred Ibanez uwiecznia swoją kamerzą.
Do tej pory wszystko jest jak najbardziej zgodne, ale patrzmy dalej.
3. Między 12.30 a 12.50 wyjeżdża pierwszy ambulans
4. Około 13.04 wyjeżdża drugi ambulans.
(takie same modele LAFD)
Jak to możliwe? Jedna karetka, która była najprawdopodobniej własnością Michaela stała od rana na placu. Zaraz wyjaśnimy wam o co dokładnie chodzi.
Na tym filmie (film Hollywood TV, agencja Bena):
Na tym filmie (film Hollywood TV, agencja Bena):
http://www.youtube.com/watch?v=QuXRaJFdmKU
Widzimy odjazd karetki i wszyscy byliśmy święcie przekonani, że film nagrywany był w okolicach godziny 13:04. Błąd. W istocie ma to miejsce między
pokazuje faktyczny odjazd karetki o godzinie 13.04.
http://www.youtube.com/watch?v=Z_VWCpIgrJI
Dlaczego Michael pozwolił sobie, aby do mediów trafił film zupełnie inny niż ten którego nagranie sam zlecił? Najprawdopodobniej nie przypuszczał, że jakaś osoba obecna w busie wpadnie na pomysł wysłania nagranego przez siebie filmu do TMZ.
Aby skwitować to w prosty sposób uważamy iż Ben Evenstad jest zamieszany w całą sprawę mistyfikacji i pomagał Michaelowi. Zmontował swój film w taki sposób, aby wszyscy myśleli, że z posiadłości Jacksona wyjechała tylko jedna karetka.
Jeszcze jedna rzecz, która jest zastanawiająca, czy to normalne, że z reguły pozbawieni jakichkolwiek zasad moralności paparazzi tym razem zachowują się tak spokojnie i kulturalnie. Nie przepychają się, aby znaleźć się jak najbliżej okien karetki i zrobić zdjęcie wręcz przeciwnie ustawiają się w kolejkę hmmm?. Dziwne jest również zachowanie jednego z ochroniarzy, który zasłania okna ale w taki sposób, aby jeden dziennikarz mógł odegrać scenę robienia zdjęcia. Oto zdjęcie, które jest wam na pewno doskonale znana.
To zdjęcie z ambulansu to zaraz po filmach największy dowód na mistyfikację. Musimy tutaj podkreślić ważną rzecz. To zdjęcie nie jest zwykłym fotomontażem. Było zaplanowane dużo wcześniej i udowodnimy wam, że Michael wiedział dokładnie jak i kiedy powstanie.
Zzrobione było z prostej przyczyny chciano mieć dowód, że w karetce był Michael i odwrócić naszą uwagę od tego, że nie wiemy, co lub kto przyjechał pod UCLA, co lub kto był w helikopterze, co lub kto odjechał vanem koronera i co lub kto był w trumnie.
Po rozłożeniu zdjęcia na czynniki pierwsze i to dosłownie widzimy, że zdjęcie ma w sobie zarówno informacje oraz dowody wizualne jak i techniczne.
Zaczniemy od rzeczy, których nie widać gołym okiem, czyli od ustalenia EXIFa.
Exif = Exchangeable Image File Format. Exif to taki kod fotografii, jej DNA ukryte w pliku, którego nie da się zmienić. Wyciąga się go w specjalnym programie z oryginalnego zdjęcia od fotografa Oto, co wyszło po takim eksperymencie:
Zaczniemy od rzeczy, których nie widać gołym okiem, czyli od ustalenia EXIFa.
Exif = Exchangeable Image File Format. Exif to taki kod fotografii, jej DNA ukryte w pliku, którego nie da się zmienić. Wyciąga się go w specjalnym programie z oryginalnego zdjęcia od fotografa Oto, co wyszło po takim eksperymencie:
Widzicie te czerwone napisy na dole? (te na górze 2007 to tylko data zainstalowania programu). Tak.. tak... zdjęcie zostało zrobione 25.06.2009 o godz. 12:08. Przypominamy, że telefon na pogotowie został wykonany o 12:21, przyjazd tegoż pogotowia to 12:26. Czyli Chris Weiss zrobił zdjęcie o 56 min za wcześnie bo ambulans (oficjalny) wyjechał z posesji o godzinie 13:04. Mało tego, to zdjęcie zostało zrobione jeszcze przed przyjazdem karetki i
telefonem po tę karetkę. Zaraz powiecie, że miał złą datę ustawioną w aparacie. Tylko, że Chris i inni paparazzi mają obowiązek ustawienia dobrej daty i godziny, bo przy zgrywaniu plików na komputer w ten sposób się archiwizują, a oni bez problemu mogą wtedy je odnaleźć. Biorąc pod uwagę fakt, że Chris Weiss mieszkał i pracował w stanie California uważamy, że zdjęcie zostało naprawdę zrobione o 12:08. Zapytacie, po co zrobił zdjęcie o tak wczesnej porze? Zaraz wytłumaczymy. Przyjrzyjmy się samej fotografii. Według nas została zrobiona techniką wielokrotnej ekspozycji, czyli nałożenia na siebie kilku zdjęć. Próbowałyśmy tworzyć wiele zdjęć w ten sposób i jest to bardzo proste. Charakterystyczną cechą tej funkcji w photoshopie jest sposób przenikania przez siebie obrazów i ustawienie poziomu przezroczystości. Głowa Michaela przenika właśnie w ten sposób przez nogę sanitariusza. Widzimy też, że ta noga dosięga do końca zdjęcia natomiast już podłoże, na którym powinien leżeć Michael do dołu zdjęcia nie dosięga - ba podłoża w ogóle tam nie ma. Co dowodzi, że obrazy są ponakładane na siebie. Jasna i wyrazista twarz Michaela nie pasuje do przyciemnionych i niewyraźnych sanitariuszy. Również samo ich przenikanie jest nienaturalne. Przy robieniu zdjęcia przez szybę ( pomijając fakt, że była to szyba przyciemniana) odbija się bardziej obraz zewnętrzny a to co w środku mniej albo dokładnie na odwrót. Na tej fotografii zarówno obraz zewnętrzny jak i wewnętrzny są zbyt wyszczególnione (pomijając też to, że obraz z sanitariuszami jest proporcjonalnie za duży). Skoro mówimy o nakładaniu zdjęć, to z ilu obrazów tak naprawdę składa się ten fotomontaż? Najprawdopodobniej z 3-4. Pierwsza to sanitariusze w jakiejś karetce, druga to twarz Michaela z innego zdjęcia, i trzecia to odbicie czerwonego samochodu, ale nie w szybie tejże karetki. Plus oczywiście retusz by dopasować twarz ustnika. Każde z tych plików miało swój exif, ale w momencie nakładania na siebie kilku, zachowują się dane z ostatniego.
Teraz powiemy wam skąd mogą pochodzić zdjęcia, które Chris zmontował. Przede wszystkim z exifa wiemy, że korzystał z programu Adobe XMP Core 4. Ten program służy do dodatkowego opisywania zdjęć. Co jest bardzo pomocne dla paparazzi, który tylko wpisuje hasła na kompie i z milionów plików na dysku wyszukuje te, o które mu chodzi np. Michael Jackson karetka. Tak, więc pewnie znalazł te fotografie (lub wiele innych):
Ale skąd wziął foto z sanitariuszami? Przecież nie mógł wziąć pierwszej lepszej fotki z karetki LAFD, bo co by było gdyby ktoś ją rozpoznał. Fotografia z Michaelem jest teraz bardzo znana na świecie. Tak się przypadkowo składa, że nasz Chris Weiss w wywiadzie mówi, że ma uprawnienia EMT (Emergency Medical Technican) czyli, że był kiedyś sanitariuszem (EMT łączy się z LAFD). Robi też tytuł licencjata na USC (University Southern California) - kierunek medyczny. Więc nie miałby żadnego problemu w zdobyciu takiego zdjęcia z zajęć czy kursu ze swoich prywatnych archiwów. Wiemy też już na 100%, że twarz Michaela na zdjęciu to fotomontaż, więc dlaczego medycy, którzy podobno byli w karetce nie zgłosili tego faktu do mediów? Przecież musieli widzieć fotografie. Również nie kwestionują swojej obecności na zdjęciu, chociaż my już wiemy, że to fotomontaż. Odpowiedź- byli w TO zamieszani.
Zostało nam ustalenie pochodzenia tajemniczego odbicia samochodu w szybie. Owszem czerwony samochód był tam tamtego dnia, widać też, że siedziała w nim tajemnicza kobieta.
W momencie oficjalnego robienia tego zdjęcia wspomniany samochód stoi w sporej odległości. Używamy słowa oficjalnego bo na zdjęciu poniżej jest godzina 13:04, ale z Exifa fotki wiemy, że zostało zrobione o 12:08.
Ważna jest też perspektywa. Widać, że zdjęcie auta w szybie musiało być robione na wprost, bo nie ma przechyłu. Musiało być też robione na wysokości samochodu osobowego
a nie szyby z karetki, która jest wysoko. Pytanie po co fotograf chciał za wszelką cenę mieć odbicie czerwonego auta w szybie, i zrobił to o 12:08 jeszcze przed przyjazdem karetek? Odpowiedź: Perfekcyjnie przygotowana mistyfikacja. Sprytnie musieli mieć wcześniej przygotowany fotomontaż (bo jednego dnia nie zdążyłby tego wszystkiego wykonać) ale potrzebowali jakiegoś odniesienia dlatego odbili w jakimś innym aucie czerwony samochód. I dlatego wszyscy się nabrali. Wierzyli, że zdjęcie jest prawdziwe, bo samochód stał tam tego dnia. Nie wiadomo w ogóle czy to auto było przypadkowe. Bo wszyscy wyszli na ulicę, a kobieta sobie siedzi w samochodzie na poboczu, przynajmniej od 12:08. Po co? (...) Takich zagadkowych pytań i kruczków w feralnej fotografii jest całe mnóstwo. Np. sam sposób reanimacji sanitariuszy (pomińmy fakt, że oni na niego nawet nie patrzą). CPR robią na obojczyku, a nie na klatce piersiowej (jedną ręką ?!). Istotny jest też sam dobór sprzętu. To, co Michael ma niby na ustach nazywa się bodajże ETI. Fachowi medycy się wypowiadali, że największym wskaźnikiem przeżywalności cieszy się użycie takiej maski (która na pewno była w wyposażeniu). Nawet osobom świadomym dużo łatwiej jest oddychać przez taką maskę. Najważniejsze jednak, że jest ona jedynym sposobem zamknięcia nosa, dzięki czemu nie ucieka przez niego cenny tlen! Zdjęcie to jednak to fotomontaż, a Chris nie użył na nim maski po to by pokazać twarz. Logiczne. Pokusimy się też o stwierdzenie, że zdjęcie z medykami mogło być zarówno z archiwów Chrisa jak i z pozowania specjalnie na tą okazję przebranych aktorów (Michael miał ambulans w którym można to zrobić). Jak na to wpadłyśmy? Patrzcie na perspektywę znów. Widać, że fotografia z medykami była robiona na wprost (nie ma przechyłu). Tylko oficjalnie zdjęcie jest zrobione przez szybę karetki, a gdyby tak naprawdę było to zobaczylibyśmy zespół ratunkowy, ale od pasa w górę- bo szyba jest za wysoko. Jak więc Chris uchwycił fotkę na wprost gdzie widać dół sanitariuszy? Bardzo prosto. Musiały być otwarte prawe drzwi. Wracając do tego, że sprzęt był założony nieprawidłowo myślimy, że za pośrednictwem Michaela pozowali zdjęcie, a wszystkim instruował niedoświadczony pseudo medyk Chris.
Same zdjęcia, które można znaleźć w internecie też różnią się między sobą, ale tu nie ma się czego doszukiwać bo może ktoś chciał je tylko podrasować. Ciekawe jest jednak to, że to właśnie OK.! magazine pierwsze wydrukowało to zdjęcie, a jak wiemy Michael od zawsze pozował dla tej właśnie gazety.
I jeszcze parę porównań. Zwróćcie uwagę, że widać jak oddzielnie paparazzi raz w czerwonej raz w żółtej koszulce podchodzi do okna karetki i robi zdjęcie w ten sam sposób, a mimo to utrzymuje się, , że istnieje tylko jedno zdjęcie z ambulansu. Teraz najlepsze porównanie, które udowadnia po raz kolejny, że ambulanse były 2. Raz paparazzi w czerwonej koszulce robi zdjęcie w cieniu, a potem robi je w ten sam sposób, ale jest w słońcu! A skoro były 2 to paparazzi nie mieliby żadnego powodu by drugi ukryć. Zrobili to jednak, więc Michael brał w tym udział. A Chris, Ben i cała spółka okazali się też dobrymi aktorami.
Podsumowując kwestię zdjęcia. Agencja NPG współpracująca i przyjaźniąca się z Michaelem Jacksonem wyszła na tym podwójnie dobrze. Dostali pieniądze od mediów i od samego Króla Popu za drobną przysługę.
Oficjalnie agencja NPG dała do netu to zdjęcie:
Zwróćcie uwagę, że niektóre miejsca przed oddaniem tej fotografii do mediów wypikselizowali. Czyli nie widzimy adresu i telefonu. Słusznie zrobili, by nie naruszać ustawy o ochronie danych osobowych z 1996 roku, ale jednocześnie w internecie pojawiło się inne zdjęcie, prawie identyczne.
Fotografia pochodzi od niejakiego Arturo z x17online. Ktoś zrobił exifa tej fotki i wyszło to:
Exif screen
Filename : 2cmqbz6.jpg
Comment : AppleMark
JFIF_APP14 : Photoshop 3.0
JFIF_APP2 : ICC Profile (offset:4357 size:1359bytes)
AdobeResource
Color halftoning information : 72Byte
Color transfer functions : 112Byte
Title : Michael Jackson
Photographer : Arturo/X17online.com
Place of dispatch : Beverly Hills
Subtitle : Michael Jackson's ambulance screen EXCLUSIVE
Credit : Arturo/X17online.com
Copyright Info : Arturo/X17online.com
Caption : Michael Jackson's ambulance computer screen showing that Michael was not breathing at all an hour before he arrived at the hospital June 25, 2009 /X17online.com EXCLUSIVE
Unknown (183) : CP_2
Unknown (232) : Model: DiMAGE X1
Camera Date: 2009:06:25 11:24:33
ISO: 80
Aperture: 3.8
Exposure Time: 1/40
Focal length:23.1 mm
Flash: Auto, Did not fire
Godz zrobienia zdjęcia to 11:24, 25 czerwca, model aparatu, z którego z robione jest zdjęcie wygląda tak:
Nie możliwe więc, że taki mały i nienajlepszej klasy aparat zrobił to zdjęcie, zwłaszcza, że mamy film jak paparazzi z NPG bierze ujęcie z profesjonalnego teleobiektywu. Od razu pomyślałyśmy, że ktoś zmienił sobie datę w swoim małym aparaciku i pstryknął fotkę ekranu komputera, na którym otworzone było to zdjęcie. I chciał zrobić sensację. To jedyne wytłumaczenie. Ale zobaczcie ważny szczegół! Ta fotka nie jest wypikselizowana. Więc skąd Arturo z x17online miał oryginał zdjęcia? Tylko fotograf miał oryginał. Arturo z x17online musiał pstryknąć zdjęcie sprzed komputera agencji NPG. Wszystko pięknie tylko jak tego dokonał?, cuda.
Zwróćcie uwagę, że niektóre miejsca przed oddaniem tej fotografii do mediów wypikselizowali. Czyli nie widzimy adresu i telefonu. Słusznie zrobili, by nie naruszać ustawy o ochronie danych osobowych z 1996 roku, ale jednocześnie w internecie pojawiło się inne zdjęcie, prawie identyczne.
Fotografia pochodzi od niejakiego Arturo z x17online. Ktoś zrobił exifa tej fotki i wyszło to:
Exif screen
Filename : 2cmqbz6.jpg
Comment : AppleMark
JFIF_APP14 : Photoshop 3.0
JFIF_APP2 : ICC Profile (offset:4357 size:1359bytes)
AdobeResource
Color halftoning information : 72Byte
Color transfer functions : 112Byte
Title : Michael Jackson
Photographer : Arturo/X17online.com
Place of dispatch : Beverly Hills
Subtitle : Michael Jackson's ambulance screen EXCLUSIVE
Credit : Arturo/X17online.com
Copyright Info : Arturo/X17online.com
Caption : Michael Jackson's ambulance computer screen showing that Michael was not breathing at all an hour before he arrived at the hospital June 25, 2009 /X17online.com EXCLUSIVE
Unknown (183) : CP_2
Unknown (232) : Model: DiMAGE X1
Camera Date: 2009:06:25 11:24:33
ISO: 80
Aperture: 3.8
Exposure Time: 1/40
Focal length:
Flash: Auto, Did not fire
Godz zrobienia zdjęcia to 11:24, 25 czerwca, model aparatu, z którego z robione jest zdjęcie wygląda tak:
Nie możliwe więc, że taki mały i nienajlepszej klasy aparat zrobił to zdjęcie, zwłaszcza, że mamy film jak paparazzi z NPG bierze ujęcie z profesjonalnego teleobiektywu. Od razu pomyślałyśmy, że ktoś zmienił sobie datę w swoim małym aparaciku i pstryknął fotkę ekranu komputera, na którym otworzone było to zdjęcie. I chciał zrobić sensację. To jedyne wytłumaczenie. Ale zobaczcie ważny szczegół! Ta fotka nie jest wypikselizowana. Więc skąd Arturo z x17online miał oryginał zdjęcia? Tylko fotograf miał oryginał. Arturo z x17online musiał pstryknąć zdjęcie sprzed komputera agencji NPG. Wszystko pięknie tylko jak tego dokonał?, cuda.
Dzień 25.06. oficjalnie zapoczątkował cały ten perfekcyjnie przygotowany scenariusz, to wszystko dowodzi, że jest w to zamieszanych spora liczba ludzi. Michael to rewelacyjny reżyser i dramaturg, zafundował nam największy nie thriller ale horror jaki kiedykolwiek powstał - MISTRZ.
Uli bardzo dziękujemy za wspaniały tekst.
J.A.M
















-m-4.jpg)












