20 sty 2010

Przerywnik – gra kolorów.

Robiąc sobie małą przerwę od analizy wywiadów (do trzeciej części oczywiście powrócimy), postanowiłyśmy napisać o czymś, co od dawna przykuwało naszą uwagę, ale nie byłyśmy do końca przekonane, w jaki sposób to wszystko przedstawić. Kilkakrotnie wspominałyśmy już o wszechobecnych w najważniejszych momentach i wydarzeniach całej mistyfikacji kolorach żółtym i czerwonym. Dotychczas łączyłyśmy je tylko i wyłącznie z teledyskiem do piosenki „Liberian girl” jak się okazało zupełnie błędnie. Teraz już wiemy, że więcej czasu należało poświęcić na przestudiowanie całej ich symboliki.
Wymienione kolory oraz jeszcze kilka innych rzeczy mają swoje drugie nieco ukryte znaczenie, które należałoby bliżej poznać, ponieważ po zebraniu wszystkiego w jedną całość robi się naprawdę bardzo, ale to bardzo ciekawie.
Jak zapewne wszyscy wiemy na memoriale oraz pogrzebie w Forest Lawn mogliśmy zaobserwować u braci Jacksonów, żółte i czerwone krawaty, oraz czerwone róże przy ich marynarkach. Artyści mieli róże w kolorze żółtym. Zauważalne były również, liczne białe elementy takie jak kwiaty czy np. sukienka Jennifer Hudson, (która notabene w tym czasie była w ciąży. Któż lepiej mógł skupić uwagę ludzi na biel jak nie kobieta nosząca w sobie nową, nieskazitelną istotę).
Aby wszystko dokładnie zrozumieć, trzeba przyjrzeć się symbolice czterech dominujących kolorów, otóż popatrzmy:

CZERWONY: czerwona barwa jest najbardziej pozytywną, i najbardziej kreatywną barwą. Symbolizuje dwie najważniejsze dla człowieka cechy: życie i miłość. Kojarzona jest ona z wyjątkowością, ale zarazem wściekłością i rozgoryczeniem, niekiedy jest również ostrzeżeniem.
ŻÓŁTY: żółta barwa symbolizuje słońce, boską niepojętą władzę, rozwiązanie i oświecenie. Często prowadzi do prawdy jest swoistą wskazówką. Nawiązuje do zmartwychwstania. Tej barwie przyporządkowane są również negatywne cechy takie jak oszustwo czy fałszerstwo.
BIAŁY: biała barwa jest odpowiednikiem niewinności, jedności, nieskazitelności oraz sprawiedliwości. Jest związana z czymś niewiarygodnym, czyli świętością. Co ciekawe ma przywracać równowagę i ułatwiać nowy start, nowy początek.
FIOLETOWY: barwa fioletowa symbolizuje tajemnicę, szlachetność i oryginalność.
Stymuluje przypływ inspiracji i percepcji, pozwala wzmocnić siłę psychiczną, oraz odzyskanie spokoju wewnętrznego. Odpowiada również za dobre zdrowie i samopoczucie.

Po przeczytaniu całej tej symboliki same byłyśmy zaskoczone i starałyśmy się to jakoś racjonalnie wytłumaczyć., Doszłyśmy do wniosku, że Michael wszystko idealnie sobie zaplanował najpierw kolory, które miały być wskazówkami potem sprytnie dołączył do tego „Liberian girl”, która z wiadomych przyczyn idealnie pasowała. Niespodziewane zakończenie teledysku nadało całej sprawie jeszcze większy wydźwięk. Spójrzmy dokładnie… czerwone róże na trumnie oraz przy marynarkach Jacksonów podczas memoriału miały dawać do zrozumienia, że Michael żyje, że jako geniusz z innowatorskim podejściem wszystko idealnie zaplanował, że jednymi z powodów, dla jakich to zrobił była wściekłość i rozgoryczenie (media i pseudo przyjaciele), możliwe jest również to, że zagrożone było jego bezpieczeństwo… jednak przesłaniem jest „wszystko dla miłości….”
Żółte krawaty braci, żółte róże u artystów występujących na scenie oraz niektóre obrazy emitowane na telebimie podczas memoriału miały zwracać uwagę na to, że całe pożegnanie jest oszustwem i wiele rzeczy z nim związanych jest sfałszowane, oraz potwierdzać, że Michael nie umarł. Dodatkowo miały dawać wskazówki i przekonać, że prawda zwycięży i nastąpi zmartwychwstanie.



 Białe kwiaty, których było sporo zarówno na memoriale jak i na pogrzebie na FL wybrano po to, aby zasygnalizować, że Michael jest wspaniałym, człowiekiem pełnym niewinności i aby,
mogły one zaznaczyć ogromną chęć dotarcie do sprawiedliwości, której nie można było się doczekać przez te wszystkie lata. Dodatkowo miały wyrażać szlachetne zamiary. Wspominana już biała sukienka Jennifer Hudson, również odegrała ważną rolę, kobieta w ciąży ubrana w biel oznaczała przywrócenie równowagi, odrodzenie i nowy początek. Warto też zwrócić uwagę na białe koszulki dzieci, które pojawiły się na scenie podczas piosenki „Heal the world”, któż będzie lepszym posłannikiem czystości i świeżości jak nie dzieci?!.
W każdym z bukietów znajdujących się na obu uroczystościach pożegnalnych wykorzystane,
były elementy w kolorze filetowym. Podobnie jak w przypadku bieli miały one podkreślić szlachetność Michaela, oraz jego dobre i wrażliwe serce. Najprawdopodobniej miały również dać do zrozumienia, że Michael ma się dobrze i, że wszystko jest utrzymywane
 w tajemnicy z jakiegoś ważnego powodu.



Wygląda jakoś tak znajomo nieprawdaż??? Aż tyle zbiegów okoliczności??? Niemożliwe.…. Hmmm….
Mamy świadomość, że nie wszyscy wierzą w symbolikę, ale patrząc na Michaela, który od dawna otwarcie przyznawał, że wierzy w różne dziwne i magiczne rzeczy nie ma wątpliwości, że mógł coś takiego przygotować.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na kwiaty, jakie wybrano do stworzenia tych imponujących bukietów.
Każdy z bukietów  był w doskonale nam znanych kolorach: czerwono- biało- żółto – fioletowym, co tylko potwierdza wysnutą wyżej teorię. Przyjrzyjmy się teraz bliżej znaczeniu poszczególnych kwiatów:

IRYS, fioletowy: (obecne również w sesji zdjęciowej do teledysku do piosenki „Liberian Girl”. Zdjęcia z tej sesji były wystawione przy trumnie na pogrzebie w Forest Lawn. Stanowiły również podstawę dwóch bukietów znajdujących się na i za trumną) kwiat będący symbolem nieśmiertelności, wzmacniający twórczą wyobraźnię, a także namawiający do obdarzenia kogoś zaufaniem.
IRYS, biały: (wpleciony w bukiety) jego symbolika opiera się głównie na budowaniu zaufania.
LILIA, biała: (dominujący kwiat szczególnie podczas pogrzebu na FL, obecna również w SC) kwiat symbolizujący czystość, niewinność i szlachetność oraz dobre intencje i przede wszystkim nadzieję.
RÓŻA, czerwona: (z tych kwiatów stworzony był główny bukiet znajdujący się na trumnie podczas memoriału w SC), to królewski kwiat symbolizujący głównie MIŁOŚĆ.



Brzmi zaskakująco? Przypominamy, że w tej sprawie nie ma żadnych przypadków i można się spodziewać dosłownie wszystkiego. Jeśli całą symbolikę dołączymy  np. do lipcowej wypowiedzi Marlona wszystko robi się jasne.
Na koniec jeszcze pamiętajmy, że biała lilia symbolizuje przede wszystkim WIARĘ, dlatego trwajmy w niej…
Keep the faith.

J.A.M

10 sty 2010

Interesujące wywiady część 2.

Kolejnymi wywiadami, na które niewątpliwie trzeba zwrócić uwagę są wywiady z osobami bezpośrednio pracującymi przy powstaniu filmu „This is it”. Pozwólcie, że od tej pory będziemy używać już tylko słowa FILM, trasa koncertowa najprawdopodobniej jest tylko jednym z początkowych i bardzo pomocnych epizodów w całej sprawie mistyfikacji.
Spójrzmy, zatem na fragmenty dwóch wywiadów z Michaelem Beardenem kompozytorem i dyrektorem muzycznym przy „This is it”. Po obejrzeniu tych wywiadów odniosłyśmy wrażenie, że widziałyśmy człowieka bardzo zdenerwowanego, który plącze się w swoich własnych słowach. Wyglądało na to, że zupełnie nie wiedział, co może powiedzieć na tematy związane z Michaelem Jacksonem i tajnikami powstania filmu.
Na pytanie dziennikarza, jak się czujesz po śmierci Michaela, odpowiedział bardzo dziwnie. Najciekawsze zdania tudzież słowa pogrubiłyśmy.


Nadal nie mogę uwierzyć w śmierć Michaela, musisz mnie zrozumieć. Ja, Kenny Ortega (reżyser) oraz Travis Payne (choreograf i producent) ciężko pracowaliśmy z Michaelem codziennie przez ostatnie 4-5 dni...eeee 4-5 miesiące jego życia.  
Hmm w końcu dni czy miesiące?. Jakby nie patrzeć robi to wielką różnicę i jest istotne gdyż do tej pory nie wiemy, kiedy tak naprawdę zaczęto najbardziej aktywnie pracować nad ostatecznym kształtem filmu. Sam muzyk najwyraźniej nie był zadowolony z tego, co powiedział gdyż na jego twarzy pojawił się dziwny grymas… to jeszcze bardziej potęguje uczucie, że najzwyklej w świecie się wygadał.
Idźmy dalej…

„Wkładaliśmy w to przedsięwzięcie wszystkie swoje siły i emocje. Kiedy oglądaliśmy ten film na premierze miałem słodko – gorzkie odczucia. Widzieliśmy go 1000 razy, ponieważ byliśmy jego twórcami, ale po raz pierwszy oglądała go również publiczność. Byliśmy ciekawi ich reakcji i opinii.
Jestem przekonany, ze byłoby to największe show wszechczasów, najbardziej niewiarygodne show, jaki kiedykolwiek widział świat.

Kenny, Travis i ja przez cały okres pracy z Michaelem, przeżyliśmy wiele wzruszających momentów. To, że mieliśmy okazję znać i widzieć Michaela takim, jakim był naprawdę to dla nas cudowne doświadczenie.
Chcę, aby wszyscy mieli świadomość, że ten projekt nie był zrobiony dla sławy, był to projekt, który miał być swoistym hołdem złożonym Michaelowi. Zrobiliśmy to dla jego dzieci i fanów, których MJ kocha tak bardzo. Często mi mówił, że chce to zrobić, bo jest jeszcze wystarczająco młody a jego dzieci już na tyle duże żeby to docenić. Więc dlatego to zrobiliśmy. To dobrze, że świat może zobaczyć Michaela dokładnie tak ja my go widzieliśmy.
Odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie, czy to, co widzieliśmy na wielkim ekranie zapowiadało wspominane wielkie, niesamowite i porażające show???. Według nas (z całym szacunkiem dla Michaela) nie ma tam nic nadzwyczajnego, stare hity, żadnej nowej piosenki, doskonale znane i oklepane układy choreograficzne. Jedyne nowości to krótkie filmy do piosenek: „Smooth criminal”, „They don’t care about us”, „Earth song” i „Thriller”,  nakręcone z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć techniki komputerowej (2D, 3D).
Jak wam się wydaje, czy Michael Jackson, największa gwiazda muzyki pop, swoista ikona,  urodzony perfekcjonista, geniusz wymyślający i wykorzystujący najróżniejsze efekty specjalne przy swoich występach tak widział powrót, na scenę po prawie dziesięcioletniej przerwie?, czy w taki sposób chciał przykuć uwagę teraźniejszej znudzonej młodzieży?. No cóż… zaryzykujemy stwierdzenie, że jednak nie… jego stać na dużo, dużo więcej.
Słowa te nabierają jednak sensu, gdy odniesie się je do samego hoaxu, (zakładając, że mamy z nim do czynienia). Taki powrót po dłuższym okresie, kiedy cały świat myśli, że król nie żyje to w zamyśle niektórych mogłoby być czymś, co wiele by zmieniło, skupiło by uwagę każdego człowieka, niezależnie czy wcześniej był fanem Michaela czy też nie. Pamiętajmy, że dzieci Michaela jak mówi nam Pan Bearden były już na tyle duże, aby to docenić i zrozumieć, ale co powrót??? Raczej nie!.

Kolejne zadane pytanie brzmiało następująco:

-Czy Michael miałby coś przeciwko, żeby świat zobaczył go takim, jakim pokazaliście go w filmie?
Myślę, że nie miałby nic, przeciwko bo sam na to pozwolił.
Wyraził zgodę na kręcenie, chciał to wszytko udokumentować. Zgodził się,  aby kamery nam towarzyszyły. Jak sami zobaczycie MJ nie gra (do kamer). On był nieśmiały, ale nie dla ludzi, którzy go znali i kochali.
Powiem wam ciekawą rzecz, że kiedy już cię poznał i spotykałeś się z nim drugi raz nigdy by nie pozwolił żebyś czuł się nieswojo. Zawsze starał się żebyś czuł miłość. Znam MJ’a od 2001 roku i zdziwiło mnie to, że tak doskonale sobie radził. Często się przytulał to było dla niego takie łatwe i naturalne.
Oczywiste jest, że na to pozwolił na nagrywanie a może i wszystko przygotował?!. Co do grania pod kamery tutaj mamy małe wątpliwości i to zarówno, co do osoby Michaela jak i innych, których możemy ujrzeć w filmie między innymi tancerzy oraz wymienianych już wielokrotnie panów: Payne, Ortege oraz bohatera tegoż wywiadu Michaela Beardena.

- MJ oszczędzał swój głos, ale nadal był niesamowity….
To prawda wciąż był niesamowity.
To trochę dziwne pytanie a dlaczego niby miałby przestać być niesamowitym?, czyżby z wiekiem traciło się takie umiejętności??? Bez sensu.

-Jakie to uczucie pracować z nim nad muzyką każdego dnia?
To było niesamowite. Dorastałem przy jego muzyce a to, że teraz mogłem z nim tworzyć to było cudowne. Starałem się jak najwięcej z nim rozmawiać.
Każdy dobry artysta musi oszczędzać swój głos na 50 dni przed planowanym występem. Czasami śpiewał głośniej, ale zazwyczaj tego nie robił. Jak widzicie na filmie "musze oszczędzać głos" mieliśmy tylko 50 dni do koncertów i nie chcieliśmy rozczarować i oszukać fanów.
Druga część odpowiedzi jest zaskakująca. Po pierwsze, co ma wspólnego z pytaniem?, po drugie jak to oszukać fanów??? czyżby ponownie powiedział zbyt dużo?. Dla nas to ewidentne, że w momencie kłamstwa nawiązuje się do tematu, o którym w ogóle miało się nie mówić. Podświadoma reakcja.
Zastanawia nas jeszcze jedno mianowicie te wspomniane 50 dni… hmm jeśli dobrze liczymy 3 tygodnie jakie według Pana Ortegi pozostały Michaelowi do koncertów, oczywiście od ostatniej próby to 21 dni także skąd muzykowi wzięło się raptem 50 ???..., powtórzył to dwukrotnie, więc o żadnym przejęzyczeniu nie może być mowy. Czy Panom tak ciężko było ustalić jedną wersję, jaką będą przekazywać mediom… najwyraźniej tak…

-Co pomyślą fani po obejrzeniu tego filmu?
Fani na pewno zauważą, że MJ był w dobrej formie, że był szczęśliwy i zdrowy. Bardzo chciał zrobić ten film...eee trasę koncertową no i kochał wszystkich. Miłość to, to co chciał wam wszystkim przekazać.
No i mamy słowa, na które najbardziej czekałyśmy. To już druga osoba, która oficjalnie bez żadnych ogródek wyznaje nam, że od samego początku chodziło o film. Przypominamy, że pierwszą był Travis Payne. Wszystko zaczyna się kręcić w około wielkiej trójcy: Ortega, Payne i Bearden, których w niektórych momentach wspomaga jeszcze Randy Phillips.
Nasza teoria zdaje się być coraz bardziej prawdopodobna….



Zainteresował nas jeszcze jeden, króciutki fragment z innego wywiadu z Beardenem.



od 1:05  słowa „mam nadzieję, że nie będę miał przez to kłopotów”

Kłopotów? A niby dlaczego?, bo opowiedział historyjkę o Michaelu?. Chyba nikt oprócz samego Michaela nie mógłby mieć mu tego za złe… zatem czego się boi? reakcji Michaela?, ale on przecież nie żyje… więc o co w ogóle chodzi?.

Podsumowując Michael Bearden to kolejna osoba, która, chcąc uciszyć plotki wzbudziła jeszcze więcej podejrzeń, ale nas to już w ogóle nie zaskakuje. Niektóre wpadki są tak infantylne, i banalne, że łatwo przypuszczać, że nie są upubliczniane bezcelowo.

Do wszechobecnego wychwalania i oczyszczania Michaela zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Rodzina, przyjaciele oraz mniej lub bliżej związani z Michaelem ludzie robią to non stop. Nie zapomniał o tym również Michael Bearden, który zaznaczył jak wielka była wrażliwość Michaela, jak bardzo chciał on troszczyć się o naszą planetę i o tym jak kochał dzieci.



Przejdźmy do następnego wywiadu tym razem z, Travisem Paynem. Choreograf udzielił go w dniu oficjalnej premiery filmu „This is it” magazynowi kulturalnemu, „Buzzine”. Wywiad jest długi, dlatego też pozwoliłyśmy sobie wybrać najciekawsze fragmenty oraz zastosować tak zwaną analizę punktową.


Travis to osoba, która najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy, czym tak naprawdę jest śmierć i wygląda na to, że nie potrafi opisać wszystkich smutnych i traumatycznych uczuć, jakie zawsze jej towarzyszą. No chyba, że po prostu umie dobrze grać….



1)The children see it today. Everybody is excited. Everybody is happy” – Dzieci dzisiaj oglądały film. Wszyscy są podekscytowani, wszyscy są szczęśliwi…
Czy takimi słowami można opisać reakcję i odczucia rodziny w tym przypadku głównie małych dzieci, które na ekranie widziały swojego ojca, który zmarł zaledwie 3 miesiące wcześniej?.

2) Na pytanie dotyczące niektórych zmian w układach choreograficznych, Travis sprytnie wplótł w swoją odpowiedz następujące zdanie, które zbytnio nie pasowało do całego kontekstu
That is part of his vocabulary, quite like an opera singer who doesn’t always need to hit the high notes — you warm up to those moments
To była część jego powtórek, prób…podobnie jak u śpiewaka operowego, który nie zawsze musi śpiewać wysokie nuty - przygotowując się do tego najważniejszego momentu.
Czy to nie było lekkie tłumaczenie zmian w zachowaniu Michaela, które widzieliśmy w „This is it”? Wszyscy doskonale wiemy, że Michael zawsze dawał z siebie wszystko nawet na próbach. Dowodem niech będą nagrania pochodzące np. z prób z Neverlandu. Odsyłamy też do oficjalnej autobiografii Michaela „Moonwalk”, w której wielokrotnie mówił o tym, jak poważnie podchodzi do prób i jak zawsze jego taniec kształtuje rytm danej piosenki.

3) “Oftentimes, it’d be one or two people or a new guitarist, or he’s working with a different drummer, but this was everybody was different. The only person who’d been there was Jonathan Moffett because he was the drummer for 30 years and, of course, Kenny and myself. But everybody on stage with Michael was different.Dorian (Holley) and Darryl Phinnessee, two of his singers, returned. Other than that, the stage crew — the people, hanging the lights, everything, all different”
Czasami z Michaelem współpracowało jeden lub dwóch nowych ludzi albo nowy gitarzysta, czasami też pracował z innym perkusista, ale w tym projekcie cala załoga była zupełnie nowa.. Wyjątkami byli JM (jego perkusista, z którym grał od 30 lat), oraz dwóch członków chórku: Dorian Holley i Darryl Phinnessee nie licząc oczywiście Kennego i mnie. Pozostali ludzie obecni z Michaelem na scenie byli inni. Ludzie pracujący przy oświetleniu, przy scenie itd. byli nowi.
Dlaczego Mike postanowił współpracować z jak największą ilością ludzi, którzy go bliżej nie znali? Przyjmijmy na chwilę (oczywiście czysto teoretycznie), że w „This is it” oprócz Michaela był również sobowtór to może nowa ekipa była skompletowana po to, aby go nie rozpoznała?!.

4) Na pytanie o to jak chciałby, aby zapamiętano Michaela Travis odpowiedział następująco: Michael był bardzo dobrym i troskliwym człowiekiem, wrażliwym na krzywdę innych, oraz doskonałym ojcem. Przekazał na cele charytatywne bardzo dużą liczbę pieniędzy (rekord Guinessa).
To nie wymaga chyba dłuższego komentarza, choreograf jest kolejną osobą starającą się oczyścić Michaela z wszystkich postawionych mu zarzutów oraz przedstawienia go za pomocą najlepszych cech, jakie posiadał.

5)I hope that, after seeing the film, the audience will feel a sense of responsibility and accept the challenge of trying to affect some positive change on the planet, because ultimately, that was his main reason for returning to the stage.”
Mam nadzieję, że po obejrzeniu filmu publiczność zrozumie sens i przekaz, jaki chciał dać ludziom Michael. Chodzi o odpowiedzialność i walkę, jaką wszyscy musimy podjąć by wprowadzić zmiany na naszej planecie. To właśnie było głównym powodem powrotu Michaela na scenę.
Pierwsze, co w tym fragmencie przykuwa uwagę to informacje dotyczące celu powrotu Michaela na scenę. Każdy wypowiadający się na ten temat, mówi zupełnie, co innego, podobnie jest z przesłaniem zawartym w filmie. Michael Bearden twierdzi, że jest nim MIŁOŚĆ, Travis natomiast uważa, że jest nim troska o planetę. Więc jaka jest ta prawdziwa teoria?.

6) Poniższy fragment, dał nam dużo do myślenia zupełnie nie wiemy, o co chodziło Travisowi, ale z pewnością nie wypowiedział niektórych słów przypadkowo.
Opowiedział o tym, że MJ czasami dzwonił do niego w nocy, wtedy też razem dyskutowali o minionym dniu i o rzeczach, których mogliby jeszcze spróbować. Przytoczył również sformułowania jakich używali podczas tych rozmów "trzeba zrobić to czy tamto", bez  większych, szczegółów. Pod koniec wypowiedzi jednak pada następujące zdanie:
”where’s that thing coming from?”, “It’s coming from Germany.” ,“When is it going to be here?”,  “Okay.
I need to see that thing.”
Skąd to pochodzi? z Niemiec. Kiedy to będzie tutaj? ok. musze to zobaczyć….

O co właściwie chodziło???. Dlaczego Travis postanowił posłużyć się zaledwie jednym konkretnym przykładem a były to właśnie Niemcy? Czyżby kolejna subtelna wskazówka?. Pragniemy jeszcze przypomnieć, że dużo śladów prowadzi właśnie do tego kraju: wizyty członków rodziny (Joe, La Toya), cała afera z filmikami, nagranymi i emitowanymi przez niemiecką stację telewizyjną RTL, w których, to rzekomo Michael wychodzi z karetki.

To jednak nie ostatnia ciekawostka, jaką można znaleźć w tym wywiadzie… na pytanie o to czy Michael bał się powrotu na scenę, Travis po dosyć wyczerpującej odpowiedzi, która brzmiała następująco:
„Powiem ci dokładnie to, co on mi powiedział. Także odświeżyliśmy niektóre układy choreograficzne i on pracował nad wokalami, których od niego wymagano, ale kiedy zapytałem go po prostu: "stresujesz sie?" on odpowiedział: "nie" chciałem się upewnić "naprawdę?" on powtórzył: "nie, jeśli zaczynasz sie denerwować to panika sie rozprzestrzenia w całym obozie, wtedy masz całą armię zestresowanych żołnierzy, nie wygrasz w ten sposób wojny". Miał rację, dlatego też powiedziałem: "ok., więc nie denerwujemy się, bierzemy sie do pracy. Od którego momentu chcesz zacząć?". Zawsze mówił coś mądrego np.: "nie denerwuję się, nie ma na to czasu, to strata energii. Musisz stawić temu czoła. Jeżeli jesteś niepewny nigdy nigdzie nie zajdziesz" To ma dla mnie sens, bo kiedy byliśmy młodsi dużo łatwiej było robić te rzeczy, było mniej strachu i wahania, nie planowało się tyle. Po prostu się to robiło…
Michael taki właśnie jest trochę wścibski i figlarny”
, całkowicie zmienił temat i zaczął kolejną dziwną opowieść:
"He was going through my bag one day and found a cut – it was open so it invited his eyes. I had a copy of The Secret DVD in my bag, and he goes, “What do you know about this?” I go, “Well, I’ve learned about it for about two years so I keep it with me, and if I get stressed out, I’ll pop it in and listen to it.” And he was like, “I’ve known about this for a long time,” and I was like, “I figured you did,” and he goes, “Yeah. Thoughts become things, don’t they?” and I was like, “Yes, they do.”
Jak sami widzicie ta druga część to zupełnie pozbawiona sensu historyjka (w ogóle nie pasująca do kontekstu) opowiada o tym, że Travis rozmawiał z Michaelem o DVD, które zawsze miał przy sobie. Podobno film ten poprawiał mu humor. Któregoś razu Michael znalazł płytę i powiedział, że zawsze wiedział o tym, że Travis nosi ze sobą to dvd.
Wydaje nam się, że jedynym zamysłem przytoczenia tej historii było zacytowanie jednego zdania, które wygłosił sam Mike: Thoughts become things, don’t they?” co, znaczy "myśli stają sie rzeczami, czyż nie?". W rozwinięciu pewnie brzmiałoby to, że czasami najdziwniejsze i najbardziej nierealne rzeczy mogą stać się rzeczywistością. Może chodziło o naszą wiarę w to, że Michel żyje… na razie dla większości jest ona głupia i nierealna, ale co będzie potem….

7)I think Michael Jackson has created a language and a style all his own. Like the greats that have come before him, like Bob Fosse and Baryshnikov who he admired so much, I think he’s contributed immense amounts to dance over the years, and I think he will continue to.”
Myślę, że MJ stworzył swój własny język i styl. Podobnie jak wielcy, którzy byli przed nim jak Bob Fosse i Baryshnikov, których tak bardzo podziwiał, myślę, że przez te wszystkie lata Michael wniósł ogromnie dużo do wielu technik tańca i według mnie, nadal będzie to robił.

Ostatnie słowa są dwuznaczne, czy chodziło o to, że ludzie będą czerpać inspirację z tego co pozostawił po sobie Michael, czy może jednak o to co Michael pokaże jeszcze po swoim powrocie?. We will see….
Cóż reasumując, analiza ta potwierdziła nam, że każdy z ludzi pracujących przy filmie, „This is it” ma różne wersje, co do terminów prób, przesłania, i najważniejszych przekazów. Nie wygląda nam to na nieporozumienie, ale ocenę pozostawiamy wam.

To be continued….

J.A.M

3 sty 2010

Interesujące wywiady część 1.

Kolejną bardzo istotną kwestią w całej sprawie są wywiady, jakich udzieliły osoby bliskie Michaelowi tuż po jego rzekomej śmierci. Mowa o członkach rodziny oraz współpracownikach, którzy stali się wyjątkowo wylewni i z łatwością opowiadali o ostatnich momentach życia Michaela oraz bardzo szczegółowo streścili dzień 25.06.2009.
Czy normalnym jest publiczne dzielenie się tak przykrymi wydarzeniami z mediami (tabloidami), których Michael tak bardzo nienawidził?, czy pieniądze są ważniejsze od syna, brata czy przyjaciela?
Już sam fakt, że ci wszyscy ludzie byli do tego zdolni każe przypuszczać, że coś tu nie gra. Chcemy wam pokazać jak bardzo różniły się od siebie niektóre wypowiedzi oraz przekazywane informacje. Zacznijmy od przeanalizowania wywiadu przeprowadzonego przez popularną Oprah Winfrey z Kennym Ortegą, reżyserem filmu „This is it”. Generalnie wywiad dotyczył właśnie filmu, ale nie zabrakło tam również innych tematów takich jak moment poznania obu panów w 1984 roku, długiej współpracy oraz wielu dziwnych i zastanawiających wypowiedzi. Otóż najbardziej dobitnie brzmiącymi słowami były „He's still so much alive for me, thanks God” – „ Dla mnie on nadal jest żywy, dzięki Bogu”. W tej sytuacji chyba nie ma mowy o żadnej osobistej więzi.
Spójrzmy na kolejne zdanie tutaj po minie i zmieszaniu można wywnioskować, że nie było to powiedziane celowo, najprawdopodobniej Kenny po prostu się rozpędził jednocześnie uchylając rąbka tajemnicy. „He is so present in the film, that you can forget that he is still not with us" czyli- on jest tak obecny w filmie ze czasami można zapomnieć, że nadal go z nami nie ma. Pomyślmy czy nie powinien powiedzieć:, że już go z nami nie ma a nie nadal go z nami nie ma? Hmm czyżby Ortega również czekał na powrót Michaela podobnie jak i my wszyscy?!.
Następnie Kenny opowiadał jeszcze o innowacyjnych pomysłach, jakie w ostatnim czasie miał Michael, wizjach niesamowitych koncertów i oświetlenia siebie.
to illuminate yourself. Michael Jackson”. Bardzo ciekawe sformułowanie… tylko jak je tłumaczyć, może chodzi o próby oczyszczenia się z wszelkich zarzutów, przedstawienia siebie w lepszym świetle? a może o spektakularny powrót?. Niewątpliwie jedno z drugim się wiąrze.
Ostatnie słowa wypowiedziane w wywiadzie, również dają do myślenia. „Michael od kilku lat rozmawiał ze mną o znalezieniu tego odpowiedniego pomysłu, czegoś naprawdę, niesamowitego, z wielkim ukrytym celem. Bardzo chciał to zrobić z tak wielu powodów, także dla swoich dzieci". Dobrze, ale podstawowym pytaniem jest o jaką dziedzinę chodziło?, wiemy, że Michael dalej tworzył wspaniałą muzykę, choreografię, ale najprawdopodobniej nie chodziło o to, więc o co?, czyżby o wspomniany „Dome Project”? , jeśli przypomnimy sobie słowa Travisa Payne „This i sit to robocza nazwa „Dome Project”.



Kolejną osobą, której wypowiedziom postanowiłyśmy się przyjrzeć jest siostra Michaela Janet. Udzieliła ona wielu wywiadów, ale w żadnym nie zawarła zaskakujących i znaczących przekazów. Jednak jest rzecz, która powinna zostać opisana, otóż mowa o rozbieżnościach w jej opowieściach. W jednym z wywiadów na pytanie gdzie i kiedy dowiedziała się o śmierci Michaela odpowiedziała, że była na planie filmowym w Atlancie.


W drugim natomiast mówiła, że w tym czasie przebywała w swoim domu w Nowym Jorku. Małe kłamstwo, ale skoro tak łatwo jej to przychodzi to, czemu nie miałaby kłamać i w innych istotniejszych sprawach. Czyżby zapomniała, że kamera nagrywa wszystko i pozostają dowody?

Spójrzmy na  5:10  poniższego filmu: "I was at my house in new york"





Na koniec analiz pierwszej części interesujących wywiadów pozostawiłyśmy rozmowę ze starszym bratem Michaela Jermaine. Zapis pochodzi z 27 października z premiery filmu „This is it”, która odbyła się w Los Angeles. Przeprowadził ją doskonale wszystkim znany Larry King. Spójrzmy, jakie słowa zaskoczyły cały świat.




Na złożone pytanie dziennikarza: „Krążą plotki o tym, że bracia Jackson wrócą na scenę jako aktorzy, czy to prawda?” Jerma odpowiedział: „ Tak, ale teraz dzieje się dużo różnego rodzaju bardziej ekscytujących rzeczy, nazywających się "This is it"(To jest to), ale to naprawdę NIE jest TO, będzie się działo o wiele, wiele więcej, ale to jest...to jest zdecydowanie TO, ale to NIE jest "The final curtain"(ostatnie odsłonięcie kurtyny, nazwa spisku z 1996 potocznie używana w USA nazwa śmierci)
King skwitował to krótko „oh...”. Nie mamy wątpliwości, że gospodarz programu „Larry King Show” , jako nieliczny z dziennikarzy wie o mistyfikacji ba a nawet w niej uczestniczy. Wystarczy od czasu do czasu zajrzeć na jego bloga. Wracając jednak do teamtu.
Cóż te słowa Jermaine właściwie miały znaczyć?, czyżby jakaś subtelna wskazówka, że na te najważniejsze rzeczy wszyscy muszą jeszcze poczekać?
Cała ta sytuacja była nadzwyczaj dziwna…..
Jermaine jest przecież inteligentnym mężczyzną, więc jak to możliwe, że nie odpowiedział na pytanie zadane przez Larrego, czy nie zrozumiał, o co go pytano?, raczej nie gdzieś musiał przecież wpleść jakąś podbudowującą informację. Kolejna sprawa to zachowanie ich obu, spójrzmy na te, co by nie mówić głupkowate uśmieszki.
Do momentu premiery nie miałyśmy pojęcia o tym, że bracia Michaela chcą zaistnieć, jako aktorzy. Zatem czy Larry tym pytaniem nawiązał do wywiadu, z Geraldo, z 2002 w którym to Michael opowiadał o swoich nowych pomysłach na film oraz o tym, że chciałby aby jego bracia wzięli udział w tym przedsięwzięciu i wystąpili właśnie w roli aktorów?. (Odsyłamy do naszej wcześniejszej notki) Możliwe a wręcz bardzo prawdopodobne, że była to kolejna tym razem delikatna wskazówka, że bracia nie mówią całej prawdy i są tylko pionkami w tej wielkiej grze.
Przyjrzyjmy się jeszcze raz temu, co powiedział Jerma i wyciągnijmy z tego odpowiednie wnioski otóż:

a)      potwierdził, że prawdą jest fakt, iż bracia wrócą jako aktorzy. Zapewne jednak nie miał na myśli telewizyjnego programu „The Jacksons dynasty”, ponieważ jest to tylko reality show, tak więc nie wymaga zbyt wielkich umiejętności aktorskich. Nie mamy zatem wątpliwości, że chodzi o grę w czymś bardziej ambitnym może film, którego oficjalne początki są datowane już na 25.06.2009?
b)cały czas dzieje się dużo różnego rodzaju ekscytujących rzeczy? i nazywają się one THIS IS IT”. O co chodzi?. Czyżby o to, że wszystko, co aktualnie się dzieje to jeden długi i skomplikowany film w którym wszyscy gramy, najprawdopodobniej noszący także „roboczą” (jak mówi T.Payne) lub właściwą (jak mówią inni) nazwę „DOME PROJECT”??
c)to naprawdę nie jest to, będzie się działo o wiele, wiele więcej..” Czy Jermaine mówił o powrocie?, o kolejnych rozdziałach tego niesamowitego przedstawienia??
d)to jest zdecydowanie to, ale to nie jest ostatnia kurtyna”, czyli to jeszcze nie koniec, to jeszcze nie czas na śmierć. Czyli że: to jest to- jeden z wielu, wielu rozdziałów, ale jeszcze nie czas kończyć film, nie czas zakończyć zdjęć. Wygląda na to, że cała mistyfikacja przybrała kształt filmu, poszczególne wydarzenia są jego częściami a koniec nastąpi wtedy kiedy reżyser powie „The END”….



Koniec części pierwszej ciąg dalszy nastąpi.


J.A.M

30 gru 2009

Ostatnie uzupełnienie do memoriału.

Weszłyśmy w posiadanie jeszcze kilku ciekawych zdjęć z memoriału aby wszyscy zwrócili na nie uwagę postanowiłyśmy opublikować je w nowym poście.



 Brooke Shields ciężko było jej zachować jakiekolwiek pozory. Zastanawia nas tylko czy było to spowodowane tym, że od kilku lat nie miała żadnego kontaktu z Michaelem czy raczej dlatego, że wiedziała w czym odgrywa jedną z pierwszoplanowych ról....

 

Smokey Robinson, Shaheen Jafargholi, Berry Gordy jak widać wszystkim Panom humory dopisywały.



Al Sharpton, Lionel Richie, Berry Gordy trzeba przznać, że bardzo dziwne zachowanie szczególnie Pastora Sharptona po nim spodziewałyśmy się czegoś zupełnie innego.

 

Na koniec chyba najbardziej ewidentne zdjęcie ze wszystkich. Te uśmiechy na twarzach Janet, Paris, Mishy Hamiltona a szczególnie La Toyi świadczą o ogromnej "powadze" całej sytuacji. Patrząc szczególnie na La Toyę wszystko zaczyna robić się oczywiste.

J.A.M

26 gru 2009

Memoriał podsumowanie, księga pamiątkowa.

Aby ostatecznie zakończyć temat memoriału napisałyśmy jeszcze zwięzłe podsumowanie w którym zwróciłyśmy uwagę szczególnie na zachowanie przemawiających i występujących osób przed i po memoriale.
Podstawowe pytania jakie nasuwają się po obejrzeniu uroczystości pożegnania Michaela Jacksona brzmią następująco: czy oficjalnie zaproszeni goście (wliczając to wszystkie osoby bezpośrednio uczestniczące w kreowaniu memoriału, mamy tu na myśli artystów i przemawiających na scenie) mieli świadomość w czym uczestniczą i czy wiedzieli jaka jest prawda?!.
Jeśli przyjmiemy, że cały scenariusz lipcowych uroczystości opierał się na teledysku do piosenki "Liberian Girl" a jak wiemy jest to bardzo prawdopodobne. Jeśli spojrzymy na ten teledysk i nazwiemy go motywem przewodnim całej sprawy mistyfikacji wygląda na to, że zarówno artyści, przyjaciele, zwykli fani (którym udało się wylosować bilety wstępu) oraz miliony ludzi zgromadzenych przed ekranami telewizyjnymi nie byli świadomi tego w czym biorą udział i z czym mają do czynienia. Podkreślamy, że wszystko zostało tak zorganizowane i dopracowane, że pierwotnie prawie każdy uwierzył, że jest to koniec wspaniałej ery Michaela Jacksona.
Z drugiej strony jednak jeśli dokładnie przyjrzymy się zdjęciom, jakie zostały zrobione po zakończeniu memoriału, zobaczymy, że na twarzach "gwiazd" nie widać żadnego smutku, żadnej  powagi. Wręcz przeciwnie wszystkich przepełnia radość a świadczą o tym wielkie uśmiechy. Rozumiemy, że była to celebracja życia Michaela ale jakby nie patrzeć był to również swoisty pogrzeb i powinien zostać zachowany chociaż minimalny  nastrój zadumy.
Spójrzcie sami na kilka poniższych zdjęć.



Brooke Shields, Magic Johnson


Usher, Magic Johnson

 
Magic Johnson, Lionel Richie, Suzzane the Passe, Usher, Akon


Al Sharpton, Suzzane the Passe, Berry Gordy

 
Kenny Ortega
 
Magic Johnson, Miko Brando (skąd u dobrego przyjaciela Michaela taki szeroki uśmiech na twarzy?)

 
Jennifer Hudson, Usher


Janet Jackson, La Toya Jackson, Rebbie Brown. Czy siostry wyglądają na załamane???


Janet, La Toya, Rebbie... próba generalna?

KSIĘGA PAMIĄTKOWA.
Każdy uczestnik memoriału otrzymał tzw księgę pamiątkową w której oprócz wielu zdjęć zawarte były wpisy rodziny oraz najbliższych przyjaciół i współpracowników Michaela. Nie orientujemy się czy w Stanach Zjednoczonych na uroczystościach pogrzebowych zawsze ofiarowywuje się takie książki ale wiemy, że ta jest momentami naprawdę bardzo interesująca. Przyjrzymy się bliżej ogólnemu wyglądowi publikacji oraz niektórym jej wpisom. Jeśli chodzi o fotografie, które znajdowały się w księdze, to większość z nich była emitowana na telebimie podczas uroczystości w hali Staples Center. Cały obraz księgi miał podkreślać wspaniałość i dobroć Michaela, dlatego też jest tam wiele zdjęć z rodziną, przyjaciółmi, głowami państw oraz nagrodami jakie otrzymał w swojej jakże bogatej karierze.





Pierwszy wpis jaki przykuł naszą uwagę pochodzi z dnia 1 lipca i jego autorem jest Siggy "Rubba" w pierwszej części pisze o tym jakim Michael był wyjątkowym i dobrym człowiekiem, jednak najciekawsza jest druga część a brzmi ona następująco: "Always Loving You, always... Until we meet again! May your Soul finally rest on this Journey.Siggy! tzn: "Zawsze ale to zawsze będę cię kochać..aż do naszego nastepnego spotkania! może teraz twoja dusza odpocznie od tej podróży". Ciężko powiedzieć co autor miał na myśli, czy chodziło mu o spotkanie w niebie czy też tutaj na ziemi?, no i o jaką podróż chodziło... hmmmm.
Syn Jermaine, Jaimy napisał, że pomimo iż Michaela "nie ma z nami w sensie fizycznym dobrze jest wiedzieć, że przynajmniej jest tutaj duchem". Tutaj to znaczy gdzie? na memoriale? kolejna dwuznaczny wpis.

Z księgi możemy się również dowiedzieć dwóch istotnych rzeczy otóż patrząc na to co napisała Grace Rwaramba  wiemy, że pracowała ona dla Michaela aż 17 lat najpierw jako osobista asystentka (cokolwiek to znaczy) później jako opiekunka Prince, Paris i Blanketa. Strasznie długo nieprawdaż?! zatem dlaczego Michael zwolnił ją latem tego roku?... do tego tematu jednak wrócimy przy okazji innego posta.
Druga sprawa to tajemniczy asystent, Michael Amir zatrudniony przez Michaela dwa lata temu...
("being your personal assistant for past two years..."). Czy to znaczy, że wcześniej Michael nie posiadał asystenta a może zwolnił poprzedniego i zatrudnił nowego hmm. Jeśli nasza teoria jest prawdziwa to wygląda na to, że od dwóch lat Michael realizował swój plan. Ponowne zaistnienie w mediach> płyta "Thriller 25 th anniversary edition"> w końcu sfingowanie własnej śmierci. Widzimy, że potrzebował zaufanego pomocnika sam by sobie z tym wszystkim po prostu nie poradził.
 

 
Ahern Lossa napisala: I can't wait to see you again.(nie mogę sie doczekać kiedy cię znowu zobacze) nie zaznaczyła jednak gdzie.



Siostra Michaela La Toya dość rozlegle opisała największe sukcesy Michaela oraz jego wyjątkową osobowość. Następnie przytoczyła kilka zdań utrzymanych w klimacie bardzo religijnym: "Bóg wezwał cię do siebie" itd.
Najbardziej interesujące rzeczy zostawiła jednak na koniec. "Mike kocham cie bardzo mocno i nie mogę się doczekać twojego kolejnego wystepu". "Niech magia trwa nadal". Pierwsze zdanie jeszcze jesteśmy  w stanie w jakiś sposób wytłumaczyć (aczkolwiek jest to dość intrygujące, w końcu niebo nie jest sceną a siostra nie jest fanką. Ahh to niewątpliwie mało realna wizja). O jakiej magii myślała La Toya?. Magia w niebie, trochę to nie pasuje. Skoro nie niebo to pozostaje ziemia, a więc może chodzi o spuściznę muzyczną i moralną jaką pozostawił po sobie Michael?. Nam wydaje się jednak, że magia to, to wszystko czego jesteśmy świadkami od  jakiegoś czasu. "Keep the magic going!!!" dodatkowo napisano większymi, białymi rzucającymi się w oczy literami tak aby nikomu te słow nie umknęły.

Cała rodzina podczas memoriału oraz jak widizmy pisząc w księdze starała się przedstawić Michaela w jak najlepszym świetle. Rodzeństwu udało się sprytnie powplatać w swoje wypowiedzi oraz wpisy wzmianki o osiągnięciach i dokonaniach Michaela (zdobyte nagrody Grammy, księga rekordów Guinessa, czy też anty grawitacyjne buty). 
Kolejnym tekstem niewątpliwie dającym do myślenia jest wpis Tito Jacksona. Ponownie najistotniejsze  słowa padają na końcu i ponownie są napisane większymi literami.
"I love him. Michael is with me always. We will carry the light and make the light shine again for Michael and the world" - "Kocham go. Michael jest ze mną zawsze. Będziemy troszczyć się o to światło i sprawimy, że zaświeci ono ponownie dla Michaela i dla świata"

To ewidentne, że rodzina po "śmierci" Michaela zrobi wszystko by przywrócić mu dobre imię i oczyścić go z wszystkich zarzutów. Kiedy to się stanie, Michael powróci.

 
Na koniec jeszcze wpis najstarszej siostry Michaela Rebbie Brown. Uważamy, że to najpiękniejszy wpis w całej księdze. Pojawiają się w nim cytaty z psalmów z Biblii. Ten wpis opublikujemy w całości, ponieważ jego fragmenty są ze sobą ściśle powiązane.
"Kocham się bardzo mocno i wyczekuję momentu kiedy zobaczę cię znowu tu na ziemi. (Św.Jan.5.28-29).
Wiem, że jest to coś co nie tylko ceniłeś ale również rozmawiałeś o tym z innymi. Wtedy świat będzie rajem bez fałszerstwa, obłudy i ubóstwa.Wtedy świat będzie miejscem prawdziwego spokoju. To jest coś czego wszyscy oczekujemy, wtedy zobaczę cię ponownie. Śpij spokojnie, bo jak mówi Biblia ty tylko śpisz. I ja oczekuję życia wiecznego (Psalm 37:29)".
Trzeba przyznać, że trafnie dobrała cytaty... 
Można to jednak przełożyć na całą sprawę, otóż po tym jak świat zrozumie w końcu, że Michael nigdy nie zrobił żadnej z zarzucanych mu rzeczy, kiedy pokaże się go jako normalnego, kochającego, wspaniałego człowieka on powróci, a teraz zaznaje tego tak upragnionego spokoju.
 

 
To najciekawsze z wpisów jakie znajdują się w księdze pamiątkowej. Z istotniejszych rzeczy należy jeszcze wspomnieć o końcowej stronie, znajduje się na niej zdjęcie pochodzące z prób do "This is it" pod nim widnieje data 23.czerwca.2009 czyli najprawdopodobniej data wykonania fotografii. Oto pozostałe strony  księgi.



 

 

 

 

 

Zdjęcia z "Liberian Girl" również tutaj nie mogło zabraknąć.




 


J.A.M

23 gru 2009

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 2010!

Drodzy czytelnicy bloga,
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, ekipa J.A.M pragnie złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia, wiele radości, spełnienia wszystkich marzeń, potrzebnej nam wiary. Nie tylko wiary w to, że Michael Jackson żyje ale również wiary w siebie i swoje własne możliwości, spokoju,oraz tego by otaczający was świat zmieniał się wciąż na lepsze. Życzymy wam również tak ważnego uśmiechu, pamiętajcie, że uśmiech jest rzeczą jaka zawsze towarzyszy naszemu idolowi Michaelowi zróbmy to dla niego uśmiechajmy się zawsze, uśmiechajmy się wszędzie. Uśmiech może wszystko zmienić....

" If you smile
Through your fear and sorrow
Smile and maybe tomorrow
You'll find that life is still worthwhile
If you'll just Smile...



 J.A.M

21 gru 2009

Memoriał część druga.

Drugą część tekstu poświęconego memoriałowi rozpoczniemy od tematu, którego w zasadzie nie chcemy poruszać. Mowa o zachowaniu trójki dzieci Michaela podczas uroczystości.
Doskonale zdajemy sobie sprawę z faktu, iż dzieci są tylko dziećmi i wiele rzeczy po prostu trzeba im wybaczyć. Opublikujemy tylko dwa zdjęcia, które pozostawimy do oceny wam samym.


Powróćmy do dalszej analizy. 

10) Po przemówieniu wygłoszonym przez koszykarzy na scenę weszła Jennifer Hudson, znana aktorka i piosenkarka. Ubrana w białą sukienkę zaśpiewała jedną z najpiękniejszych utworów Michaela „Will You be there”. Piosenkę znacznie skrócono, ale w tym nie ma nic dziwnego, trzeba było się przecież jakoś zmieścić w wyznaczonym czasie telewizyjnym. Podczas występu artystce towarzyszył chórek oraz tancerze, z „This is it”, którzy odtańczyli dziwny i trzeba to podkreślić zbędny układ choreograficzny. Zastanawiamy się, po co właściwie to przygotowano, czyżby po to, żeby pokazać, jakim wspaniałym choreografem jest Pan Travis Payne?, jeśli tak, to zupełnie im się to nie udało. Układ był żałosny a jeszcze bardziej żałośni byli tancerze a szczególnie dwie tancerki z dziwnymi uśmieszkami na twarzach. Na telebimie przez całą piosenkę widać było obraz rozgwieżdżonego nieba lub jak interpretują to inni wybuchu, na którym co jakiś czas pojawiała się postać śpiewającego Mike’a.
Na końcu tradycyjnie już rozbrzmiały słowa wypowiadane przez samego Michaela, ciężko nam powiedzieć, z jakiego występu tudzież okresu pochodził akurat ten zapis, głos Michaela był dziwny, jakby puszczany z jakiegoś urządzenia. Najprawdopodobniej został dograny do całości podkładu muzycznego. Największą uwagę należy jednak zwrócić na malutką zmianę, jaką dokonano w tej wypowiedzi, do słowa, pain dodano literę „s” to jednak wystarczyło, żeby zmienić sens całego zdania.

In our darkest hour
In my deepest despair
Will you still care?
Will you be there?
In my trials
And my tribulations
Through our doubts
And frustrations
In my violence
In my turbulence
Through my fear
And my confessions
In my anguish
And my pain(s) – oryginał: “I w mym bólu”, memoriał: “w moich staraniach”
Through my joy
And my sorrow
In the promise of another tomorrow
I'll never let you part
For you're always in my heart.

Zastanawia nas, co ma oznaczać sformułowanie „w moich staraniach”?!, czyżby podkreślać starania Michaela w walce o miłość, czy też starania z jakimi przygotował całą mistyfikację? hmmm
Czy pojawiło się to przypadkowo?, najwyraźniej nie gdyby ktoś mówił to na żywo pomyłka tego typu mogłaby się zdarzyć, ale jako, że było to nagranie to nie ma takiej możliwości, tym bardziej, że jeśli się dostatecznie dobrze wsłuchamy usłyszymy dołożoną literkę „s”. No chyba, że było to przygotowane specjalnie na memoriał i mamy się czegoś w tym doszukiwać.


11) Niewątpliwe najbardziej dobitne i głośne przemówienie wygłosił znany pastor Al. Sharpton. W ostatnich latach bliski przyjaciel Michaela. W czasie, kiedy mówił na telebimie wyświetlono obraz Mike’a z wyciągniętą do góry ręką zaciśniętą w pięść obok jego postaci pojawił się napis: „There is nothing that can’t be done if we raise our voice as one” - nie ma rzeczy, których nie byli byśmy w stanie dokonać mówiąc jednym głosem. Zdanie to doskonale pasowało do, tego, o czym mówił pastor. Przypomniał on o wielkości Michaela, o tym, że przez całe swoje życie próbował zmieniać świat, propagował miłość oraz walkę z biedą i rasizmem.
Nam najbardziej jednak spodobało się jedno zdanie: „Wasz tatuś nie był dziwny, dziwne było to, z czym miał do czynienia” –święte słowa. Kończąc dziękował Michaelowi dosłownie za wszystko, że nigdy nie przestał marzyć i nigdy się nie poddał, za przełamanie barier i danie wielu ludziom nadziei. Dzięki niemu słowa „Thank You” niewątpliwie utkwiły w pamięci wszystkich przybyłych oraz oglądających tę uroczystość.
Opuszczając scenę podszedł do całej rodziny i wszystkich serdecznie uściskał.


W tym momencie należy się przyjżeć osobie Jermaine. Wcześniej pisałyśmy o urządzeniu, jakie trzymał w ręku, ale to nie wszystko, otóż w uszach przez większą część memoriału miał czarne słuchawki. Nie były to słuchawki, które ułatwiały odsłuch podczas śpiewania (tamte były białe) wyglądały raczej jak słuchawki do mp4 lub telefonu komórkowego. W zasadzie, do czego on ich potrzebował?, czyżby, komunikował się z kimś?


 

12) Kolejny występ to gitarowe wykonanie piosenki „Human nature” przez świetnego gitarzystę Johna Mayera. Widać było, że artysta włożył w nie całe swoje serce. W trakcie trwania na telebimie przewijały się zdjęcia Michaela w pozycji tzw „zmartwychwstania” pochodzące z różnych koncertów i wydarzeń. Najbardziej wyszczególniona była wspomniana poza z filmu „This is it” dobitne w niej są krzyk oraz kolorowe promienie otaczająca całą postać Michaela. Mamy wrażenie, że „silence is gold” aż do momentu powrotu, do takiego myślenia skłoniła nas sama piosenka, w której jedynymi śpiewanymi wersami był wymowny refren: „Why, Why, Tell 'Em That Is Human Nature. Why, Why, Does He Do Me That Way” – dlaczego, dlaczego powiedz im, że to ludzka natura. Dlaczego, dlaczego on mi to, zrobił. Ktoś najwyraźniej chciał zwrócić naszą uwagę właśnie na ten tekst, czyż nie pasuje idealnie do całej sytuacji oraz do póz widocznych na telebimie?


13) Następną przemawiającą była aktorka Brooke Shields. Na scenę weszła bardzo zdenerwowana, co można było zauważyć np. po trzęsących się rękach. Ze łzami w oczach opowiadała o relacjach, jakie łączyły ją z Michaelem szczególnie w młodzieńczych latach, o tym jak razem się bawili, wygłupiali i jak mogli zawsze na siebie liczyć. Przypominała również wszystkim o tym, jakim wspaniałym człowiekiem był Michael i jakie cechy wyróżniały go spośród innych. „Dla świata Michael był geniuszem, dla przyjaciół oraz rodziny był natomiast szczerym, troskliwym, prawdziwym i opiekuńczym człowiekiem”. „Troszczył się o wszystkich, dzieci, rodziców, rodzeństwo, o swoich fanów….” Szczególnie te ostatnie słowa wywołały wielkie oklaski zgromadzonych w hali.
Brooke zacytowała również fragment książki pt: „Mały Książę” Antoine'a de Saint-Exupéry'ego oraz zupełnie na koniec nawiązała do tekstu ulubionej piosenki Mike’a „Smile” i zasugerowała wszystkim, aby nie płakali tylko spojrzeli w niebo i serdecznie uśmiechnęli się do Michaela. Wszystko cudownie i pięknie zastanawia nas tylko jedno, czy Brooke jest tak dobrą aktorką i grała swoją rolę w tak fantastyczny sposób czy też po prostu o niczym nie wiedziała i wyraziła swoje prawdziwe odczucia.
Z tego, co udało się nam ustalić w ostatnich latach nie miała zbyt wielkiego kontaktu z Michaelem a patrząc na jej życie oraz dorobek artystyczny można przypuszczać, że taką rolę odegrała z niezwykłą łatwością.


14) Piosenkę „Smile” jak wcześniej wspominałyśmy ulubiony utwór Michaela napisany przez Charliego Chaplina wykonał Jermaine Jackson.
Podczas trwania całej piosenki na telebimie widać zdjęcie uśmiechniętego Michaela z rozpostartymi rękami i bijącym od niego niebieskim światłem. W tekście piosenki również można zauważyć małą, sprytnie ukrytą wskazówkę. Otóż zamieniono ostatnie słowo z wersu 9 na ostatnie słowo z wersu 10. Popatrzmy na oryginalny tekst:

Light up your face with gladness
Hide every trace of sadness
(Rozjaśnij swoją twarz radością
Ukryj każdy ślad smutku)

A teraz na wersję, jakiej użyto w memoriale:

Light up your face with sadness
Hide every trace of gladness
(Rozjaśnij swoją twarz smutkiem
Ukryj każdą oznakę radości)

Niektórzy powiedzą, że mogła to być zwykła pomyłka, jednak przypominamy, że Jermaine podobnie jak i Michael to perfekcjonista. Od najmłodszych lat występował, bowiem na scenie a jego ojciec nie pozwalał na żadne pomyłki. Po drugie przekaz jest chyba ewidentny, rodzina nie może okazywać radości musi udawać smutek z powodu straty bliskiej osoby, która tak naprawdę wcale nie umarła.
Po wybrzmieniu ostatniej nuty Jermaine rzucił na trumnę czerwoną różę, którą miał przypiętą do marynarki, powiedział „I love you Michael” i podnosząc ręce spojrzał na telebim.
Czy jego łzy były prawdziwe?, wcześniejsze i późniejsze zachowanie zupełnie na to nie wskazywało.


 

15) Po bardzo emocjonalnym występie Jermaine swoje przemówienie wygłosiły dzieci wielkiego Martina Lutera Kinga, Berenice King oraz Martin Luter King Jr. Porównali oni Michaela do swojego ojca i nazwali kontynuatorem jego szlachetnych działań „Michael był najjaśniej świecącym światłem dla świata, podobnie jak nasz ojciec”, „Chcielibyśmy, aby dla nas wszystkich był on wzorem i żebyśmy podążali wyznaczoną przez niego drogą”. Podczas przemówienia na telebimie widniał napis: „They say the sky is the limit and for me that is really true”
(Oni mówią, że niebo jest limitem i dla mnie jest to prawda).


16) Istotne słowa wypowiedziała Sheila Jackson Lee reprezentantka kongresu amerykańskiego oraz przewodnicząca organizacji zrzeszających afro amerykanów. Mówiła ona przede wszystkim o zasadzie i prawie, że: „Ludzie są niewinni dopóki nie udowodni się im winy” i, że o tym wszyscy powinniśmy pamiętać. Zapewne wiemy, dlaczego wypowiedziała takie słowa. Podkreślała również wielką dobroczynność, jaka cechowała Michaela. Wymieniła dziedziny, w jakich się udzielał, „Michael pomagał tym, którym trzeba było pomóc, on nigdy nie przestawał dawać… troszczył się o was”. Wspomniała także, że dnia 25.06.2009, kiedy to członkowie kongresu zatrzymali się i uczcili wielkiego króla minutą ciszy.
Przekazała także informację, iż Kongres przyjął rezolucję nr 6000 ustanawiającą Michaela idolem amerykańskim, i ikoną muzyki, która na zawsze pozostanie z nami. Na koniec podziękowała jeszcze za życie Michaela.
Nasuwa nam się tylko jedno pytanie, dlaczego dopiero teraz???, czy wcześniej nie wiedzieli o tym, czego dokonał Michael, o tym jak wiele zrobił dla świata?.
Hmm… jest to bynajmniej dziwne.


17) Piosenkę „Gone too soon” – „Odszedł zbyt szybko” zaśpiewał Usher. Jego wykonanie było bardzo przejmujące, wyglądał na zrozpaczonego. W pewnym momencie podszedł do trumny i kładąc na niej dłoń popłakał się. Na koniec udał się jeszcze do wszystkich członków rodziny Michaela i wszystkich uściskał. Oglądając cały memoriał ma się wrażenie, że przeżywał to bardziej niż cała rodzina razem wzięta. Zakładając oczywiście, że nie jest wtajemniczony w mistyfikację, jeśli jest wtajemniczony w udawaniu również był lepszy niż najbliżsi.


18) Po chwili ciszy na telebimie wyemitowano fragment teledysku do piosenki The Jackson 5 pt: „Who’s lovin You” napisaną przez Smookeya Robinsona. Jesteśmy pewne, że tego fragmentu również nie wybrano przypadkowo. Spójrzmy na tekst:

“When I had you
I treated you bad and wrong, my dear
And, girl, since, since you went away
Don’t you know I sit around
With my head hangin’ down
And I wonder who’s lovin’ you”

“Gdy cię miałem
Traktowałem cie źle i niewłaściwie, kochana
Ale, mała, odkąd, odkąd odeszłaś
Czy wiesz, że siedzę
Z opuszczoną głową
I zastanawiam się kto cię kocha”

Wyraźne przesłanie: kiedy Michael żył traktowano go źle, niewłaściwie, ale, od kiedy „odszedł” wszyscy, raptem się nim zainteresowali, i obnoszą się z wielką miłością do niego. Teraz doceniono wszystkie jego czyny.

19) Do mównicy podszedł twórca powyższego przeboju Smookey Robinson. Generalnie skupił się on na opowieści o wielkim talencie Michaela oraz o jego wielkości i oryginalności.
„Myślicie, że on teraz odszedł, jednak on tak naprawdę nigdy nie odejdzie, będzie tutaj z nami na wieki”.
Nawiązał również do historii powstania piosenki „Who’s lovin You” co wywołało głośną reakcję przybyłych.

20) Skoro tyle mówiono o piosence „Who’s lovin you” nie mogło obyć się bez jej wykonania. Zaśpiewał ją chłopak występujący w brytyjskiej wersji programu „Mam talent”, Shaheen Jafargholi. Jak wspominano, chłopak ten miał wystąpić u boku Michaela na kilku koncertach w Londynie. Zastanawiające jest tylko to, czemu nie mieliśmy przyjemności go widzieć na żadnej próbie?!, czemu nigdzie więcej o nim nie wspominano?.


21) Następne wystąpienie zdaje się być najciekawszym z wszystkich. Mowa oczywiście o wy
powiedzi Kennego Ortegi. Rozpoczął on od dwukrotnego przedstawienia się (pytamy, po co?, przecież każdy wiedział kim jest). Potem krótko zaprezentował Shaheena i potwierdził słowa, że chłopak miał występować z Michaelem.
Aby dokładnie pokazać, że coś w tym wszystkim nie gra pozwolimy sobie zacytować całość wypowiedzi Pana Ortegi:
„Byliśmy wszyscy w tym miejscu mniej niż tydzień temu, Michael był z nami”. (Ciekawe jak to możliwe, skoro słowa te były wypowiedziane 7.07 a Michael zmarł 25.06. Jakby nie liczyć minęło 13 dni).
„Byliśmy jedną wielką rodziną, a to miejsce w ostatnim czasie było naszym domem." Skąd tak ogromne przywiązanie do hali Staples center?. Z tego co wiemy próby nie odbywały się tylko w tym miejscu więc zupełnie nie rozumiemy tego stwierdzenia.
"Kiedy rodzina Jacksonów poprosiła mnie i Randego Philipsa o przygotowanie tej uroczystości nie wahaliśmy się ani chwilę. Od początku było dla nas jasne, że musimy podczas trwania tego memoriału wspominać życie Michaela oraz jego odejście.
Pracowałam z Michaelem przez wiele lat i byliśmy tutaj razem w ostatnich momentach tworzenia tego co uważaliśmy za jego triumfalny powrót do świata, powrót na scenę. Według mnie była to jego największa osobista praca jaką kiedykolwiek wykonał, jego najlepsze dzieło.
On będzie zawsze z nami… Michael kochamy cię bardziej…przyłącz się do nas”.
Zaskakujące nieprawdaż?. Dla nas była to typowa wypowiedz reżysera wychwalająca swoje dzieło. Zero przybicia czy też przygnębienia wręcz przeciwnie wszechobecny uśmiech i swobodny styl zachowania.


22) Na zakończenie całej uroczystości wszyscy artyści, przemawiający, rodzina oraz zaproszone dzieci zgromadzili się na scenie i wspólnie zaśpiewali dwa wielkie hity Michaela: „We are the World” i  „Heal the World”. Zwrotki wykonali artyści towarzyszący Michaelowi przy przygotowaniach do „This is it”: Judith Hill, Dorian Holley, Darryl Phinnessee, Ken Stacey, i Orianthi Panagaris.

 
Podczas piosenki „We are the World” pomiędzy wieloma słowami pojawiającymi się na telebimie można dostrzec wielki, czerwony napis TRUTH, jest on napisany drukowanymi literami i przybliża się przez chwilę. Najprawdopodobniej nie był on wyszczególniony w taki sposób przypadkowo, tym bardziej, że w ogóle nie pasował do pozostałych słów w których wykorzystane były znane wszystkim symbole. Słowo „TRUTH” było jedynym słowem bez znaków.

 

Najciekawsze rzeczy działy się jednak za solistami. Ponownie wesołe tancerki, uradowany Barry Gordy, roześmiani Marlon i Jermaine oraz dziwna Brooke. Hmm czy to odpowiednie zachowanie podczas jakby nie patrzeć pożegnania?!.  

Gdy z telebimu zniknęła wielka kula ziemska, pojawiło się doskonale wszystkim znane zdjęcie pochodzące z końcowej sceny teledysku do piosenki "Liberian girl". Michael w czerwonej koszuli z uśmiechem na twarzy w towarzystwie kamery. Można powiedzieć znowu ten obraz ale czemu mamy się dziwić po prostu "Koniec zdjęć".

 

23) Po zakończeniu oficjalnej części uroczystości na scenie pozostała najbliższa rodzina Michaela tj bracia, siostry oraz dzieci. Pierwszy do mikrofonu podszedł Jermaine Jackson, który podziękował wszystkim za przybycie. No cóż nie przypominał tego, Jermaine, który śmiał się razem z choreografką zaledwie kilka minut wcześniej, ale skupmy się na tym, co powiedział.
„W imieniu swoim i całej swojej rodziny oraz moich przyjaciół chciałbym podziękować wszystkim za przybycie. Jak sami widzicie brak mi słów, zawsze starałem się wspierać rodzinę, zawsze starałem się być wsparciem dla niego. Teraz mogę powiedzieć tylko tyle dziękuję wam bardzo”. Spodziewałyśmy się czegoś bardziej twórczego… jednak ciekawy jest następujący tekst „zawsze starałem się być wsparciem dla niego” – czyżby informacja o tym, że Jermaine pomaga Michaelowi i wspiera go w jego poczynaniach?. Wszystko na to wskazuje.
Następnie głos zabrał Marlon Jackson. Jego wypowiedz jest tak zaskakująca, że opublikujemy ją w całości.

http://www.youtube.com/watch?v=CGepCJSs-aU 

Stoję w tym miejscu i staram się znaleźć jakieś słowa pocieszenia. Staram się zrozumieć, dlaczego Pan zabrał do siebie naszego brata z jego tak krótkiej wizyty na tej ziemi.
Michael, kiedy nas opuściłeś część mnie odeszła z tobą, a część ciebie będzie żyła wiecznie we mnie i zapewne w każdym z nas.
Michael, wspominam te piękne czasy, kiedy razem śpiewaliśmy, tańczyliśmy, śmieliśmy się, kiedy wracaliśmy razem ze szkoły, kiedy wszyscy razem oglądaliśmy wieczorem filmy w telewizji starając się ukryć przed mamą, która chciała nas zagonić do studia nagraniowego.
Pamiętam pewien dzień, kiedy byliśmy w sklepie z płytami. Przypominam sobie człowieka, który chciał kupić sporą ilość płyt, cały czas wybierał nowe. Był to starszy człowiek, miał zepsute zęby i pogniecione ubranie. Podszedłem do niego i zapytałem, Michael, co robisz w tym sklepie?. On odwrócił się do mnie i powiedział, Marlon skąd wiedziałeś, że to ja?. Odpowiedziałem mu jesteś moim bratem poznam cię wszędzie niezależnie od tego jak jesteś przebrany. Wiem jak chodzisz, znam twój język ciała a to, że masz na sobie zwykłe buty nie pomaga ci się ukryć. Michael zawsze miał na sobie podobne buty, myślę, że to był właśnie jego sposób przeżywania tego, co my bierzemy za oczywiste”. Czyżby Marlon sugerował nam, że Michael może pojawiać się w wielu miejscach w przeróżnych przebraniach i, że prawdziwi fani poznają go po tym jak się zachowuje?... inne powody tej wypowiedzi nie przychodzą nam do głowy.



„Nigdy nie zrozumiemy tego, co czuł, kiedy nie mógł spokojnie przejść przez ulicę, i ile musiał wycierpieć, gdy wyśmiewano się z niego i bezpodstawnie go oskarżano. MICHAEL MOŻE TERAZ ZOSTAWIĄ CIĘ W SPOKOJU”.  Dobitne usprawiedliwienie czynów Michaela oraz podkreślenie winy mediów.

„Michael był głosem anielskich trąb i nadal będzie tym głosem w niebie. Będzie śpiewał naszemu stwórcy. Będzie oczekiwał nas, kiedy nadejdzie kres naszych dni.
Michael kocham cię, będę oczekiwał dnia spotkania, kocham cię bardziej i nie mogę się doczekać, kiedy cię uściskam. Jak wiecie Pan ma plan dla każdego z nas. Często nie możemy go zrozumieć, ale być może stanie się on dla nas jasny, kiedy dotrzemy do tej ostatecznej nagrody kiedy staniemy przed jego obliczem i zobaczymy Michaela u jego boku.  To nastąpi kiedy wezwie nas Pan.
Dlatego też dziękuję ci Michaelu za wszystkie uśmiechy, jakie dałeś ludziom. Dziękuję ci za wszystko, co zrobiłeś dla innych na całym świecie. Mam do ciebie jeszcze prośbę przekaż mojemu bratu bliźniakowi Brandonowi uściski ode mnie. Kocham was obu”.
W tym fragmencie Marlon jakby nie było utalentowany mówca chce odwrócić uwagę od dwóch pierwszych części swojej wypowiedzi.

Podczas przemowy Marlona możemy zauważyć ciekawe zdarzenia z tyłu. Rebbie ciągnie gdzieś Jermaine i razem konwersują z Randym i La Toyą, następnie La Toya przekazuje informacje Janet a ta wnikliwie tłumaczy coś Paris, która zgadzając się kiwa głową. Czyżby ustalali treść przemowy dziewczynki?. Słowa Paris były naprawdę przejmujące i jeśli coś miałoby przerwać naszą wiarę w to, że Michael Jackson żyje to właśnie to wystąpienie. Oto jego treść:
„Chciałam powiedzieć, że od momentu , kiedy się urodziłam, tata był dla mnie najlepszym tatusiem jakiego mogłam sobie wymarzyć i chciałam jeszcze powiedzieć, że bardzo go kocham….”.


Na tym kończymy opis memoriału, w następnym poście napiszemy jeszcze całe podsumowanie, w którym spojrzymy na to co działo się po memoriale. Dodatkowo poświęcimy trochę miejsca na przeanalizowanie księgi pamiątkowej z memoriału.

J.A.M